Blog ·

Dlaczego zablokowane strony hazardowe wracają pod nowym adresem

Strona bukmacherska zostaje zablokowana i myślisz: dobrze, po sprawie. Następnego dnia ta sama strona wraca pod nowym adresem, z cyfrą na końcu o jeden wyższą. To nie pech. Dla nielegalnych stron to po prostu model działania.

Dla tych stron zablokowanie to codzienność

W Polsce nielegalne kasyna i strony bukmacherskie trafiają do państwowego rejestru domen, a dostawcy internetu blokują wpisane adresy. Strony są na to przygotowane: ta sama strona, te same konta i to samo saldo przenoszą się pod nowy adres. Nowy adres bywa łatwy do odgadnięcia: cyfra na końcu rośnie o jeden, zmienia się litera albo dochodzi jakieś słowo.

Nowy adres nie jest też ukrywany. Wiadomości z „aktualnym adresem” krążą w mediach społecznościowych, komunikatorach i SMS-ach niemal od razu. Kiedy blokada wchodzi w życie, zamyka się więc stary adres, a nie sama strona.

Co dokładnie robi rejestr

Rejestr Domen Służących do Oferowania Gier Hazardowych niezgodnie z ustawą prowadzi minister finansów, a każdy może go przeglądać na stronie hazard.mf.gov.pl. Wpisuje się do niego nazwy domen używanych do oferowania nielegalnych gier albo do ich reklamowania. Co się wtedy dzieje:

  • Dostawca internetu ma usunąć domenę ze swoich systemów zamieniających nazwy na adresy IP, najpóźniej w ciągu 48 godzin od wpisu, i przekierować połączenie na stronę Ministerstwa Finansów.
  • Dostawcy usług płatniczych mają przestać obsługiwać płatności na takiej stronie w ciągu 30 dni od wpisu.
  • BLIK. Według doniesień mediów, opartych na komunikatach operatora, od 1 września 2026 r. płatność BLIK-iem do domeny z rejestru jest odrzucana jeszcze przed autoryzacją.

Skala jest duża: według Ministerstwa Finansów w 2025 roku wpisano 3 932 nowe nazwy domen, a na koniec roku rejestr liczył ich ponad 51,8 tys. Jeśli strona hazardowa przestała się otwierać i widzisz komunikat Ministerstwa, to właśnie ten mechanizm.

Dlaczego sama lista adresów nie wystarcza

Rejestr, tak jak lista wpisana w Czasie przed ekranem czy we wtyczce do przeglądarki, opiera się na adresach. A lista starzeje się w chwili, gdy ją napiszesz:

  • Zanim domena zostanie wykryta i wpisana, strona często działa już pod nowym adresem. Dla rejestru nowy adres to nowa domena.
  • Jeśli listę prowadzisz sam(a), każdy nowy adres musisz znaleźć i dopisać. To znaczy: regularnie szukać stron hazardowych, a to kiepskie zajęcie dla kogoś, kto chce przestać.
  • Listę, którą sam(a) ustawiłeś(-aś), w słabej chwili możesz też sam(a) skasować.

Blokada według wzorca

Trwalsze rozwiązanie rozpoznaje strony po wzorcu, a nie po pojedynczych adresach. Jeśli strona dokleja do tej samej nazwy kolejne cyfry, blokada może rozpoznać nazwę i wzorzec i złapać nowy adres, zanim zostanie ogłoszony.

Druga ważna rzecz: listę aktualizuje serwer, a nie ty. Wtedy nie musisz sam(a) szukać nowych adresów.

Tak działa Watchover. Blokada opiera się na wzorcach, więc strony, które wracają pod adresem z cyfrą doklejoną na końcu, też są wyłapywane. Listę aktualizuje serwer i nie musisz nic robić. Ochronę zabezpieczasz w spokojnej chwili, a jeśli ktoś ją wyłączy, zaufana osoba dowie się o tym w ciągu kilku minut.

Zamknij drogę, a nie tylko stronę

Żadna blokada nie jest idealna; jeśli mówić szczerze, zdeterminowana osoba znajdzie obejście. Ale celem nie jest idealna klatka. Chodzi o to, żeby wydłużyć tę dwusekundową drogę w chwili, gdy przychodzi chęć, i żeby nie być w tej chwili samemu. Dlatego razem ze stronami zamknij inne drzwi: usuń karty zapisane na stronach z grami, skasuj aplikacje bukmacherskie, wycisz wiadomości z „nowym adresem”. Samowykluczenie pomaga tylko u operatora, u którego je złożono; jak to wygląda w Polsce, opisujemy w poradniku o rejestrze domen hazardowych i samowykluczeniu. Resztę drogi znajdziesz w poradniku jak przestać grać w hazard.

Ten wpis ma charakter informacyjny i nie zastępuje diagnozy ani leczenia.